Vilamoura Old Course Polecane
Volta do Medronho, Vilamoura, 8125-548 Quarteira, Algarve, PortugalBardzo lubiane przez golfistów pole. Jedno z pierwszych, które powstały w regionie Algarve. Oczywiście nazwa „Old Course” wszędzie na świecie będzie powodować przyspieszone bicie serca. Tak jest i tutaj. Nie będziecie zawiedzeni. Tylko trzeba uważać na korony sosen pinii, bo mogą nie oddać piłki, jeśli tam wpadnie.
Odnowiony niedawno (2025) domek klubowy łączy elegancję i skromność. Bardzo relaksujące miejsce na odpoczynek i posiłek po rundzie.
Wysoka cena za grę idzie jednak w parze z wysokim poziomem obsługi oraz utrzymaniem pola. Idealnie ułożone piłeczki na driving range – wliczone w cenę rundy – zachęcają do rozgrzewki, dlatego warto przyjechać nieco wcześniej.
Przed rundą można zrobić sobie kawę lub wziąć coś do picia. Wszystko elegancko przygotowane przez pierwszym tee. No to – ruszamy!
Dołki
-
Aż się chce grać od samego początku. Już z pierwszego tee widok jest bardzo zachęcający. Dołek opada w dół, śródleśną rynną, która zachęca do zagrania krótszym kijem. Dystansu na pewno nie zabraknie, a najważniejszym celem jest, by ulokować piłkę gdziekolwiek na fairwayu. Mocnego uderzenia wcale nie trzeba i ryzyko nie wydaje się potrzebne. Po prostu nie być pod drzewami – to plan minimum na pierwszy strzał na tym polu.
Dołek minimalnie skręca pod koniec ku lewej. Dlatego warto przygotować się na drugi strzał z prawej części fairwaya, jeśli już mielibyśmy wybierać. Zwykle jednak można ten dołek rozegrać spokojnie i bez przygód.
Następne tee znajdują się z tyłu za pierwszym greenem, nieco cofnięte w lewo.
-
Dołek całkiem niedługi, jak na PAR 5, za to wznosi się konsekwentnie przez cały czas. Pierwsze uderzenie warto kierować nieco ku prawej stronie, unikając samotnego bunkra po lewej ręce. Przechodzimy nawet przez stylowy mostek, jak przystało na Old Course.

Green został wciśnięty na nieco podniesioną półkę, przesunięty trochę w lewo. Tłem dla niego jest duża, elegancka posiadłość.
Wózki można zostawić przed greenem, ponieważ do trzeciego tee musimy się nieco cofnąć i przejść na prawą stronę doliny.
-
Z tee uderzamy wzdłuż ściany drzew i zarośli po prawej. Z tego powodu niemal naturalnie strzał może wyjść nam nieco na lewą stronę fairwaya. Korony drzew będą nad nami się pochylać i z lewej, i z prawej, nieco zawężając fairway w jego drugiej części, więc nie możemy przesadzić z odchyleniem trajektorii w żadną stronę.
Drugie uderzenie gramy pod górę, dołek się wznosi i trzeba to wziąć pod uwagę w kalkulacji dystansu i doborze kija. Dwa boczne bunkry strzegą wejścia na green, co dodatkowo zachęca do nieco dłuższego strzału.
-
Naprawdę uroczy dołek, dla wielu najładniejszy na polu. Przerzucamy piłkę ponad jedynym jeziorkiem, które napotkacie na Old Course. Dostępu do prawej części greenu broni rozłożysta sosna, a za nią – poprzeczny bunkier. Po obydwu stronach greenu rozmieszczono symetrycznie po dwa boczne bunkry. Jednak green jest na tyle rozległy, że umieszczenie na nim piłki powinno się spokojnie udać. Staw i rosnąca tuż za nim wielka sosna to raczej „przeszkody” natury psychologicznej. Piłkę i tak musimy posłać górą, dużo dalej.
Nie zapomnijcie zrobić pamiątkowego zdjęcia!

Do następnych tee przechodzimy w lewo i znów musimy się nieco cofnąć.
-
Trzeba przeskoczyć w lewo nieco dalej, ominąć tee dołka 18 i nie pomylić się, skąd teraz gramy. Ciekawostka: kiedyś ten dołek był ostatnim, ale w 2026 roku zamieniono dołek 5 i 18.
Tee shot na prawą stronę fairwaya byłby idealny, ponieważ zostawia najłatwiejszy kąt do flagi w drugim uderzeniu.
Dalsza część pola – kierujemy się w lewo.
-

Długie PAR 3, ale green jest położony daleko w dole, cały dołek stromo opada, co nieco ułatwia zadanie. Nasza czujność jednak nie powinna dać się uśpić: konieczne jest minięcie dwóch bocznych bunkrów na froncie, więc odpowiednio długi strzał będzie ważny.
-
Początkowo teren opada, ale zaraz zaczyna się wznosić, a do tego cały fairway skręca jak bumerang lekko z prawej do lewej. Idealnie byłoby grać na prawe bunkry piłkę lekko odkręcającą w lewo. Optymalnie jest znaleźć się po prawej stronie fairwaya, ponieważ lewą stronę greenu zasłaniają drzewa, które najłatwiej będzie omijać właśnie poprzez atak od prawej. Nie widać dobrze powierzchni greenu, ponieważ jest położony nieco wyżej. Dlatego dłuższy kij może być dobrym wyborem przy drugim uderzeniu.
-

Najtrudniejszy dołek na polu, ze względu na dystans, zbliżony do maksymalnych rozmiarów dołków PAR 4. Jeśli nie jesteś daleko uderzającym golfistą, zaakceptuj po prostu rozłożenie całego dystansu na trzy uderzenia. Tym bardziej, że dołek tylko na początku lekko opada, a później już do samego końca wyraźnie się wznosi. Kawał wspinaczki i konieczność wyciągnięcia ze swojego arsenału dwóch (trzech?) najlepszych uderzeń, by znaleźć się w okolicach flagi. Przed greenem bunkry ulokowano tylko po prawej stronie.
W lewo między drzewami przechodzimy do ostatniego dołka pierwszej dziewiątki.
-

Dla odmiany teraz przed nami znacznie krótszy dołek PAR 4. Dobór kija z tee wcale nie jest oczywisty. Można, i być może warto, zagrać krócej, koncentrując się na umieszczeniu piłki w optymalnym miejscu do ataku na green. Będzie to lewa część fairwaya, ponieważ na pewno chcemy uniknąć bunkra po prawej. Dla uderzających daleko dostępna jest nieco bardziej ryzykowna strategia gry ponad wspomnianym bunkrem, bezpośrednio w kierunku flagi, ale bez gwarancji dobrego położenia piłki. Teren tuż przed greenem nie składa się wyłącznie z krótko przyciętej trawy.
Drugie uderzenie gramy wysoko. Można nieco dalej, ponieważ z tyłu za greenem nie czyha już żaden bunkier, gdybyśmy odrobinę przesadzili z długością kija. Stok okalający green powiększa go optycznie i daje sporo dodatkowego komfortu.
Do kolejnego tee przechodzimy na prawo i lekko zawracamy.
-
Na początek drugiej dziewiątki zagrywać będziemy teoretycznie najłatwiejszy dołek na Old Course. Trudno uwierzyć w stroke index 18 dla tego dołka Wygląda dość onieśmielająco, ale może nie będzie tak źle. Wszystko widać, jak na dłoni. Głęboka kotlina oddziela platformy tee od greenu, więc bardzo ważne jest sprawdzenie dystansu i wiatru. Piłka uderzona zbyt daleko w prawo może zniknąć w gęstwinie po wsze czasy, a uderzona zbytnio w lewo trafi do bunkra. Green nachylony nieco z prawej do lewej.
-
Pierwsze uderzenie z góry, idealnie byłoby uzyskać trajektorię z prawej do lewej, bo tak wygięty jest cały dołek. Drugi strzał z kolei będzie pod górę. Wchodząc na green możemy trzymać się lewej strony, grać w okolice sosny, stojącej na górce przy greenie, bo – jeśli nie trafimy w green – kształt zbocza pomoże odbić piłkę z lewej do prawej i zrzucić ją pod flagę. Natomiast idąc prawą stroną musimy liczyć się z bunkrem przed greenem, który utrudnia atak z tej strony.
Z dołu nie widać, że sam green jest mały i umieszczony na końcu wypłaszczenia. Warto więc grać raczej na tył, niż zbyt krótko wrzucić piłkę tuż za przełamanie, bo gdy podejdziemy na górę, możemy się zdziwić, że przed nami jeszcze długi chip, żeby dotrzeć do początku greenu. Green zaczyna się mniej więcej na wysokości wspomnianej wcześniej sosny, stojącej po lewej na górce.
-
Pokryta gęstymi zaroślami górka po prawej przypomina panom, że z żółtych tee musimy grać wyjątkowo prosto, a jeśli mamy się nieco pomylić, to lepiej do lewej. Panie z czerwonych tee mają nieco mniej stresu, bo ta największa pułapka po prawej praktycznie ich nie dotyczy.
Tee shot był z góry, ale potem gramy już pod górę, a cały dołek odkręca w prawą stronę. Green jest znów relatywnie mały, bronią go z obu stron bunkry, jest nieco wyniesiony i nachylony w stronę zagrywającego.
Po tym dołku – toaleta.
-
Najbezpieczniej jest grać na lewą stronę fairwaya, bo wielka korona drzewa, stojącego po prawej stronie, bardzo chętnie wyłapuje piłki. Zresztą nie tylko o ominięcie tej żarłocznej korony chodzi. Tylko z lewej strony będziemy mieć później widok na flagę. I znów musimy zmierzyć się z koronami drzew, broniącymi – tym razem z obu stron – wejścia na green. Precyzja kierunku będzie kluczowa, szczególnie, że to kolejny green niezbyt dużych rozmiarów.
Na prawo od greenu mamy najpierw bunkier, a dalej małe zbocze, które zrzuci piłkę dalej. Zaś na lewo jest nieco bardziej płasko i sporo miejsca na bezpieczne zatrzymanie piłki, która ewentualnie nie trafiła w green.
Sprzęt zostawiamy po lewej przed greenem, bo tędy, przez mostek, przejdziemy na dołek 14, powracający tam, skąd przed chwilą przyszliśmy.
-
Na tym dołku nie ma niczego ukrytego. Widać wszystkie bunkry, rozstawione po drodze, więc relatywnie łatwo przyjąć strategię uderzeń.
-
Ten typ dołka już znamy. Gramy ponad obniżeniem terenu na kolejną górkę, na której umieszczono green. Celowanie na środek będzie zawsze najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Natomiast sporym błędem – czego nie widać z tee – jest zagranie zbyt daleko. Z tyłu za greenem bowiem zbocze od razu opada i zbyt mocno zagranych piłek trzeba szukać aż u podnóża skarpy.
-
Dołek schodzi nieco w dół i kręci od lewej do prawej. Rozgrywamy go raczej lewą stroną. Korony drzew po prawej mogą przeszkadzać w kolejnych zagraniach, a szczególnie wejście na sam green też jest bardziej otwarte od lewej.
-
Z tee gramy na prawo od widocznych dwóch bunkrów. Jeśli uderzymy poza bunkry, to za nimi fairway lekko opada, co może dać piłce dodatkowe metry toczenia. Uwaga: dołek za bunkrami skręca nieco w lewo. Dalej uderzający mogą próbować grać z tee ponad bunkrami, żeby nie wyrzucić piłki zbyt daleko w prawo, bo może wówczas wytoczyć się poza fairway.
Sam green jest odrobinę wyniesiony, ale otaczające go bunkry dość dobrze widać przed drugim zagraniem.
-
Na zakończenie stajemy w szpalerze wysokich sosen, luźno poustawianych po obydwu stronach. Nie ma więc wątpliwości, którędy biegnie dołek. Pierwszy strzał kierujemy na drugi z dwóch bunkrów po prawej stronie. Na tym odcinku fairway biegnie prosto. Ulokowanie piłki po prawej będzie korzystne, ponieważ drugie uderzenie skierujemy już nieco bardziej w lewo – dołek minimalnie się wygina. Na zakręcie rośnie po lewej kilka niskich drzewek, które lepiej ominąć prawą stroną.
Uwaga na aut po prawej stronie; gramy bowiem wzdłuż driving range’u. Również trzeba bardzo uważać, by nie uderzyć niechcący piłki range’owej – niektóre mogą się tu czasem wytoczyć na fairway.
Tuż przed greenem po prawej obniżenie terenu. Fairway kilkadziesiąt metrów przed greenem nachylony jest ku prawej. Niecka zbiera piłki, które tu się stoczą. Dlatego najlepsza strategia na ten dołek, to tee shot na prawą część fairwaya, potem drugie uderzenie na lewą stronę i uzyskujemy wtedy najlepszy kąt do flagi na zakończenie rundy.
