Salgados Polecane
Rua do Golfe, 8200-424 Guia, Albufeira, Algarve, PortugaliaBardzo charakterystyczne i pięknie położone pole, bardzo blisko morza. Dołki w większości są obsadzone po bokach palmami i porozdzielane wodą. Robi to wrażenie dużej trudności, ale w praktyce wcale tak nie jest. Miejsca na ulokowanie piłki jest całkiem sporo niemal na każdym fairwayu. Można tu zrobić dobry wynik, szczególnie gdy się gra drugi czy trzeci raz, znając już topografię tego pola.
„Egzotyczne Gradi” – tak sobie pomyślałem, szukając analogii do pól znanych z Polski. Podobnie ściśle rozlokowane dołki, jak na podwrocławskim polu, także sporo kanałków pomiędzy nimi, ale oczywiście inna roślinność. Salgados ma jednak normalną, standardową długość, porównywalną z większością pól PAR 72.
Topografia pola sprzyja szybkiej grze. Zalecany czas przejścia, to zaledwie 4 godziny! Jest to jednak całkiem realny czas gry, ponieważ nie ma tu nigdzie długich przejść między dołkami. Poza tym pole jest płaskie, co w Algarve jest rzadkością. Przyjemny spacer blisko morza.
Pole nie ma pełnego driving range’u, tylko stanowiska ograniczone siatkami, na których można zrobić małą rozgrzewkę.
Domek klubowy wysokiej jakości, z komfortowymi sanitariatami. Przyjemna restauracja, która oczywiście zachęca w gorące dni, by wybrać stolik na zewnątrz.
Dołki
-
Bardzo krótki dołek na początek. Najlepiej użyć krótszych kijów, bo dystans jest wyjątkowo niewielki. Precyzja potrzebna, bo z prawej jesteśmy ograniczeni siatką, odgradzającą dołek od drogi dojazdowej do pola.
Dołek na dwa spokojne irony – rzadko się zdarza taka gratka.
-
Dołek wygląda na trudniejszy niż jest w rzeczywistości. Owszem, ma węższe miejsca, ale można tak dobierać kije, aby dwukrotnie lądować na komfortowych rozszerzeniach. Unikajmy ścinania i drogi na skróty.

Otwieramy zatem na środek szerokiej polany. Drugim strzałem należy przerzucić piłkę przez przewężenie fairwaya, za którym dołek rozszerza się ponownie, dając znów sporo miejsca do lądowania. Jeśli udała się ta sztuka, to do flagi powinno nam zostać dosłownie kilkadziesiąt metrów.

-
Na lewo od greenu jest sporo miejsca, więc jeśli chybić, to bezpieczniej na lewo. Szczególnie, że po prawej stronie jest jedyny bunkier.
-

Jedyne, o czym warto pamiętać, to otwarcie na lewą stronę. Dołek skręca następnie lekko w prawo, więc uzyskamy w ten sposób dobry kąt do drugiego zagrania. Druga połowa dołka robi się bardzo szeroka. Tym bardziej trzeba dobrze się skoncentrować, aby wybrać optymalną linię do flagi.
-
Dołek piąty bliźniaczo przytula się do poprzedniego: biegnie w przeciwną stronę i wygina się w lewo. Jest jednak odrobinę dłuższy. Otwieramy na zakręt. Całkiem sporo miejsca do gry na tym dołku. Green w kształcie trójramiennej gwiazdy. Położenie flagi może bardzo wpłynąć na strategię ataku. Po lewej tuż przed greenem – bunkier, a po prawej i z tyłu za greenem – oczywiście woda.
-
Jeśli dołek PAR 5 otrzymuje S.I. 1, to znaczy, że naprawdę ma w sobie kumulację trudności. Strumień po prawej stronie wchodzi do gry. Nie można zbytnio ścinać otwarcia. Trzeba celować bardziej zachowawczo, bliżej lewej strony.
Następną trudnością jest radykalnie zwężający się fairway i jezioro po prawej stronie. Potrzebne precyzyjne uderzenie. Uwaga: nie widać z daleka, ale w tej najwęższej części fairwaya czai się jeszcze dodatkowa niespodzianka: wcinająca się zatoczka jeziora, której z daleka nie widać. Dlatego gramy bliżej lewej strony fairwaya.

Na koniec i tak czeka nas wrzutka na green ponad taflą wody. Wózki można zostawić, bo do kolejnego dołka będziemy się cofać i przechodzić w lewo przez drewniany mostek.
-
Wychodzimy teraz na nieco bardziej otwartą polanę. Po prawej, poza granicą pola, są już tylko rozlewiska. Znajdujemy się coraz bliżej morza.
Pierwszym uderzeniem celujemy na prawo od bunkra. Dołek jest relatywnie długi, ale komfortowo szeroki.

-
Dla odmiany teraz przed nami króciutki dołek. Bunkry rozstawione są na tyle szeroko, że zostawiają środkiem szeroką przestrzeń do wejścia na green. Duża szansa na przyjemność ze zrobienia dobrego wyniku.

-

Kolejny raz na tym polu musimy powstrzymać się od pójścia na skróty. Bezpieczny wariant, to zagranie bliżej lewej strony, na najszerszy fragment fairwaya, gdzie dołek skręca w prawo. Owszem, zostanie nam jeszcze sto kilkadziesiąt metrów do flagi, ale za wszelką cenę należy trzymać się z dala od wody po prawej.
-
Bezpieczny wariant, to zagranie nieco na prawo od bunkra, za którym dołek skręca w lewo. Stamtąd strzał na green będzie całkiem nietrudny. Jednak ambitni zawodnicy mogą skusić się na ścinanie zakrętu i grę ponad palmami, ale czy warto ryzykować kłopoty tylko po to, aby skrócić sobie approach o kilkadziesiąt metrów? Moim zdaniem: gra nie warta świeczki.
-
Ciekawy, nieszablonowy dołek. Całkiem krótki, ale z niespodziankami. Wreszcie trzeba coś pokombinować. Zagrywamy między drzewa (po lewej) z bunkier (po prawej), a do tego niezbyt daleko, żeby wylądować przed wodą. Architekt uznał najwyraźniej, że woda tworzy wystarczającą trudność, więc nie utrudniał dodatkowo zbyt wieloma bunkrami i to jest dobra wiadomość.

-
Ten dołek był niedawno przebudowany i odnowiony. Widać to po świeżych kamieniach dookoła wody. Green jest niemal pełną wyspą, bo nawet z tyłu – przy zbyt dalekim uderzeniu – grozi utopienie piłki. Przednia część greenu jest niższa, a tylna – położona nieco wyżej. Dołek jest jednak na tyle krótki, że daje dużą szansę na pomyślne ulokowanie piłki przy fladze.

-
Relatywnie krótki. Dobrze uplasowana pierwsza piłka zostawia potem bardzo niewielki dystans do greenu.
-
Szeroka „autostrada”. Woda po prawej, więc oczywiście powinniśmy trzymać się lewej strony, która dużo wybacza. Szczególnie, że wyjątkowo nie ma tam wody (pomiędzy fairwayami dwóch sąsiadujących ze sobą dołków PAR 5 – nr 14 i 15).
-
Powrotna par-piątka jest dłuższa od poprzedniczki, więc dlatego wyceniono ją jako najtrudniejszy dołek drugiej dziewiątki. Po prawej trzciny i laguna, za którą wał wydm oddziela ją od morza. Po lewej zaś – poprzedni dołek, wzdłuż którego wracamy. Już wiemy, że nie ma tam żadnej wody, więc znów lewa strona fairwaya jest bezpieczniejsza.

Żółte tee są ulokowane z tyłu za mostkiem. Jeśli akurat gramy pod wiatr, to nie zdziwmy się, że pierwszym uderzeniem ledwo sięgniemy początku fairwaya. Długość jest głównym czynnikiem trudności na tym dołku. Za to fairway – naprawdę komfortowo szeroki.

Za dołkiem widać morze i przejście na plażę. W gorący dzień można nabrać wielkiej ochoty, żeby tam po rundzie pobiec i się wykąpać. Tymczasem przed nami jeszcze trzy dołki. Przechodzimy w lewo przez mostek.
-

Całkiem sporo miejsca na uderzenie z tee, a do tego dołek nie przesadnie długi. Nie trzeba się zatem szarpać, wystarczy bardzo spokojnie go rozegrać. Przed greenem tylko jeden bunkier, po lewej. Dlatego wrzutka na środek lub prawą część greenu będzie dość komfortowa. Przednia platforma greenu jest ulokowana niżej, a tylna – wyżej.

-
Potrzebne długie, proste uderzenie. Wystarczy uniknąć bunkrów po lewej, a będzie dobrze. Green w kształcie trójkąta, który rozszerza się w tylnej części.
-

Tylne tee posadowiono z tyłu za mostkiem. Trzeba się nieco cofnąć. Kanał po prawej ewidentnie wymusza pierwsze zagranie na lewą stronę. Wokół greenu czeka kilka bunkrów; całkiem sporo, jak na standardy Salgados. Jeden z bunkrów (ten bliżej prawej strony) jest wyraźnie oddalony od greenu, więc po przerzucaniu piłki ponad nim, mamy tam jeszcze dużo bezpiecznej przestrzeni do lądowania.
