Vila Sol Polecane

Rua do Morgadinho, 8125-307 Quarteira, Portugalia
Dołki: 27
PAR: 72

Pole składa się z trzech dziewiątek, kolejno numerowanych: Prime (dołki 1 – 9), Challenge (10 – 18) i Prestige (19 – 27). Doskonale oznakowane, nie sposób się zgubić. Strzałki i tabliczki mają kody kolorystyczne dla ułatwienia: Prime – żółty, Challenge – niebieski, Prestige – czerwony. Ta ostatnia dziewiątka wydaje się najbardziej zaciszna i kameralna, choć chyba najrzadziej grana.

Na całym polu porozmieszczane są charakterystyczne, kreatywne rzeźby.

Bardzo klasyczny domek klubowy, z tarasem restauracji tuż przy osiemnastym greenie.

 

Dołki

  • PRIME (dołki 1 – 9)

    Najlepsze rozpoczęcie, to prawa strona fairwaya. Z lewej, wzdłuż rzędu domków, ukryty jest strumień, którego może nie być widać z tee. Poza tym od prawej uzyskamy lepszy kąt ataku na (relatywnie niewielki) green. Lewą stronę zasłania spora sosna. Drugim uderzeniem najlepiej grać między to najwyższe drzewo a bunkier.

    Green lekko opada ku lewej, więc piłka może się nieznacznie stoczyć, ale niegroźnie.

  • Drugi dołek również jest relatywnie długi, ma podobne parametry do pierwszego. I znów warto otwierać na prawą stronę, ponieważ dołek lekko skręca do lewej. Tu także z lewej strony towarzyszy nam strumień, oznaczony czerwonymi palikami.

    W oddali widać dwa bunkry: lewy jest bliżej zagrywającego, za nim mamy jeszcze ok. 30 m do początku greenu. Prawy bunkier jest dalej, już bezpośrednio przy samym greenie.

  • Stopień trudności jeszcze bardziej wzrasta. Trzeci z kolei długi dołek PAR 4. Tym razem – najtrudniejszy na polu. Ponownie trzeba znaleźć się po prawej, na zakręcie dołka. Fairway pochylony jest od lewej do prawej, dlatego optymalne będzie długie uderzenie na środek, obliczone na przetoczenie piłki nieco w prawo. Najważniejsza jest długość uderzenia: trzeba minąć charakterystyczną rozwidloną sosnę, stojącą po lewej na zakręcie. Dopiero za nią uzyskamy widok na green.

    Drugim uderzeniem celujemy między kolejną dużą sosnę po lewej a bunkier. Gramy pod górę, więc warto to uwzględnić. Kierunek bliżej lewej krawędzi greenu jest bezpieczniejszy – jest tam nieco wyniesiony teren, który zatrzyma piłkę niedaleko greenu.

    Początek greenu jest nachylony w stronę fairwaya, więc krótka piłka może się nawet cofnąć. Bezpieczniej będzie zagrywać głębiej, bliżej tyłu greenu.

  • Kolejny raz musimy trzymać się prawej strony, co widać wyraźnie z tee. Z lewej green gwałtownie opada skarpą w dół w stronę głębokich bunkrów. Kawałek sporej połaci po prawej daje o wiele więcej komfortu. Zatem bez względu na położenie flagi, warto przyjąć za cel prawą część greenu.

  • Dogleg w prawo i wreszcie jakaś odmiana. Gramy tym razem bliżej lewej strony. Najlepszy kierunek to widoczne w oddali koło ratunkowe lub nawet trochę bardziej w lewo (bezpieczniej). Po prawej znajduje się słabo widoczne z tee jeziorko, które musimy obejść dookoła. Dobrze jest zmierzyć dystans do zakrętu (koła ratunkowego), bo silnym zawodnikom wystarczy do otwarcia nieco krótszy kij niż driver.

    Green jest dość rozległy, więc trzeba do końca zachować koncentrację i dobrze puttować.

    Po prawej nad jeziorkiem na pewno dostrzeżemy wiele różnych gatunków kaczek i innego ptactwa wodnego.

    Toaleta przed kolejnym dołkiem.

  • Żółte tee umieszczone wysoko na skarpie, zaś czerwone – poniżej.

    Wielkiej filozofii nie ma: pierwsze uderzenie powinno wylądować przed wodą. Drugim przerzucamy staw, grając na niewielkie wzniesienie fairwaya. Green jest schowany nieco w dole. Nawet nieco za krótka piłka może odbić się i wtoczyć na green, a nawet można uznać takie zagranie za dobrą taktykę. Jedyna przeszkoda pod koniec, to bunkier po prawej od greenu, dlatego lewa strona jest bezpieczniejsza przy podejściu.

  • Jeśli do tej pory nie zauważyliście żadnych instalacji rzeźby nowoczesnej, to tutaj na pewno nie przegapicie.

    Gramy nieco w dół. Green po drugiej stronie wody otoczony jest pagórkowym amfiteatrem, więc jeśli tylko piłka przeleci na drugą stronę, zawsze coś się potem uda wymyślić. Należy tylko pamiętać, że trawa wokół greenu jest gęsta i wymaga zdecydowanego uderzenia, by z niej wyjść.

    Możecie tu spotkać całe rodziny gęsi lub kaczek, które lubią żerować na polanie za jeziorkiem i zwykle biorą we władanie całą nieckę wokół greenu.

  • Po drugiej stronie lokalnej drogi czeka kolejny dłuższy dołek. Skręca on delikatnie w prawo, więc naturalne będzie granie lewą stroną. Trzeba tylko wystrzegać się strumyka, który ciągnie się przez całą długość fairwaya po lewej, oddzielając dołki 8 i 2. Optymalnie będzie celować na środek, bo piłka powinna trochę przetoczyć się na lewo, dzięki pochyleniu terenu.

    Drugim gramy przed poprzeczną wodę i proponuję celować na prawo. Uzyskamy lepszy kąt trzeciego uderzenia, bo z lewej rośnie kilka sosen, od których trzeba się odsunąć.

    Trzecie uderzenie sprzed wody może mieć 100 metrów lub mniej, jeśli dobrze wymierzyliśmy layup. Cały green jest pochylony ku nam (opada od tyłu do przodu).

    Przechodzimy na lewo w skos, pomiędzy greenem dołka 1 a tee dołka 2.

  • Krótki i przyjemny dołek na zakończenie pierwszej dziewiątki. Jedyny obszar, który warto ominąć, to obniżenie terenu po prawej stronie. Dlatego ustawiamy się w kierunku na lewo od dużej sosny, stojącej na prawo od fairwaya. Pomaga ona namierzyć idealny kierunek gry z tee.

    Po dobrym otwarciu pozostanie już bardzo komfortowy dystans do flagi.

  • CHALLENGE (dołki 10 – 18)

    Przed dołkiem toaleta oraz budka z kawą i małymi przekąskami.

    Obowiązkowo gramy na prawą część fairwaya. Tylko wtedy mamy szansę zobaczyć green przed drugim uderzeniem, ponieważ dołek skręca w lewo mocnym łukiem. Duże drzewa z lewej zasłaniają ten widok skutecznie, jeśli otworzymy zbyt krótko lub piłka spocznie po lewej stronie fairwaya. Jedyny bunkier ulokowany jest po lewej stronie od greenu.

  • Otwieramy na lewą stronę fairwaya, bo teren i tak pochylony jest wyraźnie ku prawej. Naszym celem, widocznym już z tee, jest jasnoróżowy dom, zamykający w oddali perspektywę dołka.

    Fairway wznosi się nieco. Drugie uderzenie ponownie warto kierować na lewą część fairwaya, ponieważ nadal pochyłość będzie odrzucać piłki ku prawej. Na podejściu do greenu dobrym wyznacznikiem kierunku będą dwie palmy, rosnące za różowym domkiem, nieco na lewo od niego. A to dlatego, że green także – podobnie jak fairway – nachylony jest z lewej do prawej. Jedyny bunkier na końcu dołka znajduje się na prawo od greenu. To jeszcze jeden powód, by przyjąć „opcję lewostronną” atakując green.

  • Wąskim szpalerem między żywopłotami przechodzimy do kolejnego dołka. Wózki można zostawić i podejść w lewo do gór tylko z driverem i piłką. Dookoła kilka pięknie położonych willi.

    Celem jest umieścić piłkę na zakręcie dołka. Gramy w dół, ale drugie później będzie pod górę. Można wykorzystać prawą bandę po prawej na wysokości greenu. Zwykle pomaga ona odbić piłkę w lewo pod flagę. Dzięki takiej taktyce eliminujemy z gry bunkier po lewej przed bunkrem.

    To nie koniec wspinaczki. Na tee kolejnego dołka wdrapujemy się jeszcze wyżej.

  • Często na tym dołku lokuje się stoisko konkursowe, na którym można wydać kilka euro i spróbować szczęścia w zagraniu na green lub hole-in-one. Może akurat dziś?

    Trzeba koniecznie sprawdzić kierunek i siłę wiatru, bo na tym dołku może on istotnie wpłynąć na decyzję o doborze kija. Zagrywamy mocno w dół, co też trzeba uwzględnić. Wzrok płata figle. Z góry wydaje się, że dystans do dołka jest większy niż w rzeczywistości. Duża deniwelacja terenu jednak sprawia, że dobić pod flagę jest łatwiej niż może się wydawać. Powodzenia!

  • Nie wiem, dlaczego ten dołek ma S.I. 2. Jeśli zagramy go bez większych błędów, to uzyskanie PAR nie powinno stanowić większego problemu. Nie sugerujmy się tą liczbą. Będzie łatwiej niż sugeruje indeks.

    Pierwszy strzał gramy na wyniesienie fairwaya. Jeśli piłka zniknie za przełamaniem, to znaczy, że otwarcie było udane. Najlepiej ustawić się z prawej strony tee i celować na lewą stronę fairwaya, ponieważ piłka po odbiciu będzie mieć tendencję do uciekania na prawo, a nie chcemy wylądować w drzewach po prawej.

    W dole przed samym greenem jest poprzeczny strumyk i staw, którego z daleka nie widać. Zatem drugie uderzenie nie może być zbyt długie, żeby się do tej wody niepotrzebnie nie wtoczyć. Sprzed stawu wrzutka na green będzie już naprawdę krótka.

  • Duży bunkier po prawej w oczywisty sposób wymusza ustawienie się na lewą stronę greenu. Dystans jest spory, a green wyniesiony, więc można śmiało rozważać kij o rozmiar większy.

  • Dołek skręca nieco w prawo. Dlatego lepiej trzymać się lewej strony, nawet kosztem wytoczenia się w rough. To i tak o wiele lepsze niż zagranie za bardzo w prawo, skąd nie będzie widoku na flagę.

    Między greenem a kolejnym tee (po prawej) są klomby, z których przysługuje uwolnienie. Oby ta informacja zresztą w ogóle nie była wam potrzebna.

  • Uwaga: jeśli bezpośrednio przed nami była grupa golfistów, powinniśmy poczekać na uderzenie w dzwon. Dołek w połowie długości opada i nie widać, że ktoś może za górką szykuje się dopiero do drugiego uderzenia. Upewnijmy się, że na pewno można bezpiecznie rozpoczynać grę z tee.

    Otwieramy na prawą stronę. Ukształtowanie terenu będzie zrzucać piłki na lewo. Dobry strzał zniknie za przełamaniem. Około 100 m przed greenem po prawej wisi dzwon, którym trzeba zasygnalizować kolejnej grupie możliwość gry.

  • Ten dołek także gramy „na ślepo”. Otwieramy wyraźnie na prawą stronę. Dołek będzie skręcał w lewo i także po lewej ujrzymy w drugiej części siatkę, osłaniającą jeden z budynków gospodarczych, dlatego trzeba po otwarciu umieścić piłkę koniecznie po prawej stronie.

    Kończyć będziemy dokładnie przed tarasem domku klubowego. Nie ma co się jednak zbytnio przejmować. Oni wszyscy zajęci są sobą i nikt nie obserwuje naszej gry. To tylko nam się tak zwykle wydaje…

  • PRESTIGE (dołki 19 – 27)

    Dołek wydaje się wąski, ale w miejscu lądowania pierwszej piłki fairway rozszerza się nieco po prawej. To dobra wiadomość, bo właśnie tam trzeba celować. Drugim również lepiej grać po prawej stronie, bo to ułatwi uzyskanie w trzecim uderzeniu idealnego kąta zagrania na flagę (z prawej do lewej).

    Fairway trochę pofalowany, a green – wyniesiony, broniony przez bunkier po lewej. Dlatego celowanie na prawą część greenu będzie najbezpieczniejsze.

    Przechodzimy przez małą, lokalną uliczkę.

  • Cała filozofia, to ustawić się bliżej prawego znacznika na tee, aby uniknąć koron drzew i uzyskać czystą linię na flagę. Bunkier przed greenem ulokowano z prawej, więc lewa połowa greenu jest bezpiecznym celem.

    Zawracamy w lewo. Krótki spacer do następnego tee.

  • Celujemy między lewe i prawe trzciny w oddali. Piłka powinna wylądować na końcu szerokiej części fairwaya, przed zwężeniem utworzonym przez wspomniane kępy trzcin. Te prawe trzciny (i woda za nimi) są nieco bardziej oddalone, więc prawa strona daje możliwość dłuższego strzału z tee.

    Przed nami jeziorko niewielkich rozmiarów, ale zmuszające do bezpiecznego przerzucenia piłki. Po lewej warto zwrócić uwagę na ogromną sosnę, która nadawałoby się na pomnik przyrody.

  • Klaustrofobiczna platforma tee, wciśnięta między jezioro a granicę pola. Na start dochodzimy wręcz groblą. Nie ma wyjścia, trzeba otwierać bliżej prawej strony fairwaya, aby nie igrać z autem. Jeśli pierwszy strzał wylądował na krótko przyciętej trawie, to 75% trudności już za nami. Teraz wystarczy wrzutka na spory green, z ominięciem bunkra po prawej.

  • Przechodzimy dalej w tej samej linii. Najtrudniejszy dołek na dziewiątce Prestige, głównie z powodu konieczności utrzymania linii prostej i unikania szpalerów drzew po obu stronach. Dystans też jest niebagatelny: bez mała 500 m z żółtych tee, ale też około 440 m z czerwonych!

    Od początku gramy na domek w kolorze ceglanym, który jest dobrym punktem orientacyjnym przez cały dołek.

    Dobry pierwszy strzał ma szansę spaść z progu na najniższą część dołka. Dalej teren nieco się wznosi. Drugie uderzenie powinno skierować piłkę na lewo, ponieważ green schowany jest za lekkim zakrętem i czystą linię na flagę ujrzymy tylko z lewej części fairwaya. Przed samym greenem czeka wyraźna dolinka, którą trzeba przekroczyć, wspinając się na koniec pod flagę.

  • Przechodzimy przez uliczkę. Przy tee – jedna z instalacji, przedstawiająca jakiegoś bajkowego czworonoga. Po lewej – toaleta.

    Przed nami dość oryginalne zagranie i… nie pomylmy fairwayów! Nasz jest ten węższy, po lewej. Gramy pod górę. Trzeba trafić między drzewa (po prawej) a niewidoczne z tee bunkry (po lewej). Są one jednak płytkie i relatywnie niegroźne.

    Najlepszy widok na flagę będzie z lewej części fairwaya, ponieważ w połowie długości dołek zakręca w prawo.

  • Zagrywamy nieco pod górę. Uwaga na bunkier po lewej. Prawa część greenu jest zatem łatwiejsza do trafienia.

  • Dobrze trafiona piłka ma szansę potoczyć się do przodu i zapewne skończy w obniżeniu fairwaya po prawej stronie. I dobrze, bo stamtąd otwiera się widok na green, który jest po drugiej stronie strumienia. Weź kij więcej i atakuj śmiało. Green się podnosi, a z tyłu jest dodatkowo sporo miejsca, więc jest dość bezpiecznie, nawet jeśli zagramy trochę za daleko.

    Mijamy znów rzeźbę dziwacznego czworonoga i koło ładnych willi wracamy w stronę domku klubowego.

  • Na zakończenie pozostał dość wymagający dołek. Otwieramy na prawą stronę, bo trzciny z lewej niechybnie zwiastują jeziorko. Drugim trzeba przebić jedyny bunkier, który staje nam na drodze, ale za nim jest jeszcze sporo miejsca do greenu.