Benamor Polecane
Quinta de Benamor, Conceição, 8800-067 Tavira, PortugaliaDość kompaktowe pole, położone w pobliżu uroczej Taviry. PAR 71 z bardzo różnymi dołkami. Zdarzają się zarówno krótkie PAR 4, na których driverem można uderzać pod sam green, jak i długie PAR 5, idące pod górę, gdzie green w regulacji będzie osiągnięciem. Zdarzają się dołki dość wąskie, gdzie precyzja prostego uderzenia będzie kluczowa.
Ciekawostką jest stara kaplica, wokół której całe pole zbudowano. Jest gdzie wejść po zakończeniu rundy, by pomodlić się o lepszy wynik następnym razem.
Dołki
-
Zaczynamy tuż przy samym domku klubowym i putting greenie.
Otwieramy na lewą stronę fairwaya, aby mieć lepszy kąt do flagi. Unikamy też piaszczystego obszaru na prawo od ścieżki. Green sporych rozmiarów. Bunkry przed nim rozstawione szeroko, więc można uniknąć przygód dość łatwo.

-
Gramy nieco pod górę, można wziąć kij o rozmiar dłuższy.

-
Krótki, przyjemny dołek. Otwieramy na środek lub prawą stronę fairwaya, ponieważ dołek skręca nieco w lewo. Zwykle pozostaje krótki wedge do flagi.

-
Z tee dołek wygląda na bardzo wąski, ale to złudzenie. Co prawda po lewej jest aut, a z prawej ściana drzew, ale w miejscu lądowania piłki fairway wyraźnie się rozszerza z prawej strony. Jest tam więcej miejsca, niżby się wydawało, gdy patrzymy z góry na dół przed oddaniem strzału. Trajektoria z lewej do prawej będzie najlepsza.
Daleko uderzający mogą co prawda mieć chętkę zagrać wprost na green, ale ryzykują wizytę w jednym z dwóch dużych bunkrów, ulokowanych po obu stronach.

-
Najtrudniejszy dołek zaczyna się od zagrania mocno pod górę. Celujemy na prawo od największego drzewa, stojącego na górze, na lewej krawędzi fairwaya.

Po wspięciu się na płaskowyż, dalej gramy już prosto i po równym.
-
Zawracamy i tym razem gramy w dół. Dołek ma dwa przełamania, dzięki którym jest szansa, że piłka potoczy się w dół. Za pierwszym przełamaniem, po prawej stronie, jest bunkier. Za drugim przełamaniem spadek jeszcze bardziej się zwiększa, więc grawitacja będzie naszym sprzymierzeńcem w drodze aż do samego greenu.

-
Znów PAR 5 pod górę, ale nieco krótszy od dołka 5, więc powinno być łatwiej dotrzeć w regulacji do greenu. Po drodze będzie palik kierunkowy, sygnalizujący kierunek gry, ale fairway generalnie biegnie mniej więcej prosto.

-
Długie kije idą w ruch. Dołek jest długi i biegnie pod górę. Większość uderzeń zapewne lądować będzie przed greenem, jeśli weźmiemy zbyt małą poprawkę.
-
Wizualnie wąski start. Trzeba się przemóc i zagrać bliżej lewej strony, aby nie wpaść w piaski i zarośla po prawej (oddzielające nasz fairway od dołka 1). Jeśli dobrze zetniemy ten lekki dogleg ku lewej, to drugie zagranie powinno być naprawdę nietrudne. Green jest dość duży i komfortowy. Kończymy przed samym domkiem klubowym.

W drodze na drugą dziewiątkę obchodzimy budynek po lewej i mijamy zabytkowy kościółek – symbol tego pola.

-
Bardzo malowniczy dołek, z jeziorkiem w dole i rozległymi widokami w oddali.

Na prawo od greenu jest trochę miejsca i mały, trawiasty amfiteatr. Można zrobić z niego użytek i tam właśnie celować. A to dlatego, że zdecydowanie nie można tu zagrać ani w lewo, ani za daleko, bo stracimy piłkę. Z kolei przed greenem, w obniżeniu terenu, czeka niewielki bunkier, trochę ukryty przed wzrokiem golfistów.
-
Nietypowy dołek: krótki, ale startuje mocno pod górę. Naturalna „rynna” sugeruje kierunek zagrania, ale lepiej wziąć małą poprawkę na prawo. Na górze to właśnie z prawej strony otwiera się szerzej fairway i daje dużo miejsca na lądowanie.

Podejście gramy już krótkim kijem, więc z łatwością przerzucimy piłkę nawet nad oliwką, jeśli gramy od prawej strony. Green jest duży i komfortowy.
-
I znów PAR 3, tym razem gramy nieco w dół. Za greenem zbocze opada, więc zbyt dalekie piłki mogą się odtoczyć. Dołek daje jednak duże szanse na dobry wynik. Nie szykuje żadnych większych trudności ani ukrytych niespodzianek. Uwaga jedynie na tee box kolejnego dołka i stojących tam graczy, bo są relatywnie blisko.

-
Decyzja do podjęcia: driver ponad poprzecznym rowem czy layup? Rów może nawet być suchy, ale przeszkodą jest sam murek, przecinający fairway na całej długości. Fairway jest nieco pochylony, więc piłki będą się odbijać z lewej do prawej.

Layup jest całkiem rozsądną opcją, bo można w ten sposób zostawić sobie do flagi mniej więcej 110 – 120 metrów. Green jest bardziej szeroki niż głęboki, więc na podejściu trzeba dobrze dobrać kij, by nie przedobrzyć.
-
Dołek – od początku aż do samego końca – biegnie mocno pod górę i zakręca do prawej. Wymalowane na biało płotki po obu stronach jasno sygnalizują granice pola i przypominają, że granie prosto na fairway jest tutaj kluczowe.
Bunkry przed greenem są rozstawione tak szeroko, że brama wjazdowa pod flagę ma chyba ponad 20 metrów. Śmiało atakujemy green środkiem.
-
Z tee wygląda, jakby fairway został przecięty w poprzek dwoma bunkrami, choć są one płaskie, relatywnie przyjazne. Lepiej wybrać lewą część fairwaya, bo ten lewy bunkier jest bardziej oddalony. Poza tym cały dołek wyprofilowano jak zakręt na torze wyścigowym: skręcamy w prawo, więc lewa strona jest wyższa. Piłki będą przetaczać się z lewej do prawej.
Jest tylko jedno „ale”: lewa krawędź betonowej ścieżki, to aut, więc nie można przesadzić. Jednak dołek jest szeroki i komfortowy, więc daje szansę na dobry wynik. Nie trzeba się z nim zbytnio mocować. W przeciwieństwie do następnego dołka…
Toaleta z lewej strony.
-
Dołek niewiele krótszy od poprzedniego, ale tym razem to tylko PAR 4, więc potrzebne są dwa bardzo solidne uderzenia. Pierwsze: pod górę. Jest prawdopodobne, że nadal nie widać jeszcze flagi. Warto więc podejść przed drugim uderzeniem, aby dobrze się nakierować, i jednocześnie sprawdzić, czy green już jest wolny.
Najwyższy punkt fairwaya przypada ok. 120 metrów od greenu. Opada dopiero sama końcówka dołka.
-
Green i foregreen są pochylone w naszą stronę. Piłka zagrana nieco za krótko z tee – stanie w miejscu i raczej się nie wtoczy na green. Z kolei w przypadku flagi z przodu, jeśli zagramy na tył greenu, czeka nas niełatwy putt z góry.
-
Już kilka razy mieliśmy podobne zadanie do wykonania: zagrać wysoko pod górę, rozpoczynając PAR 5. Tak jest i tym razem. Jednak na koniec architekt zostawił trudne zadanie, bo dołek jest wyjątkowo długi. Potrzebne solidne uderzenia, żeby w regulacji wejść na green.

Środkowa część fairwaya wypłaszcza się, a sama końcówka będzie nieco w dół.
Projekt pola przewidywał, że bryła starej kaplicy będzie stanowić tło dla ostatniej flagi. Dlatego już z oddali wiadomo, w którym kierunku grać i gdzie skończy się nasza runda.
